Wstęp
Współczesne organizacje funkcjonują w warunkach nieustannej zmiany. Rosnąca konkurencja, presja czasu, transformacja cyfrowa oraz zmieniające się oczekiwania pracowników powodują, że firmy coraz częściej próbują „mobilizować” ludzi do szybszego działania. Problem polega jednak na tym, że bardzo często nie jest to prawdziwa mobilizacja, lecz jedynie jej pozór.
John P. Kotter w książce „Sens pośpiechu” (ang. A Sense of Urgency) pokazuje, że organizacje często mylą realne zaangażowanie z chaosem, stresem i nadmiarem aktywności. Z kolei w książce „Lodowa Góra” (Our Iceberg Is Melting) autor w prosty sposób przedstawia mechanizmy oporu wobec zmian i trudność budowania wspólnej gotowości do działania.
To rozróżnienie ma dziś ogromne znaczenie. Według raportu Gallupa globalne zaangażowanie pracowników w 2025 roku spadło do 20%, co jest najniższym wynikiem od 2020 roku, a koszt niskiego zaangażowania dla światowej gospodarki oszacowano na około 10 bilionów dolarów rocznie. Oznacza to, że wiele firm działa intensywnie, ale nieefektywnie.
Celem tego artykułu jest pokazanie różnicy między mobilizacją a złudną mobilizacją, wskazanie wyzwań liderów oraz omówienie sposobów budowania kultury organizacyjnej opartej na trwałym podtrzymywaniu energii do działania.
1. Czym jest prawdziwa mobilizacja?
Kotter podkreśla, że prawdziwa mobilizacja nie oznacza pośpiechu rozumianego jako stres i presja. Jest to stan świadomej koncentracji na tym, co naprawdę ważne.
Autor nazywa to „poczuciem pilności” – czyli przekonaniem, że działanie jest potrzebne teraz, ponieważ istnieje realna szansa lub zagrożenie.
Prawdziwa mobilizacja charakteryzuje się:
▪ koncentracją na priorytetach,
▪ energią skierowaną na rozwiązania,
▪ odpowiedzialnością zamiast wymówek,
▪ aktywnością wynikającą z celu, a nie z lęku,
▪ współpracą zamiast wzajemnego obwiniania.
Kotter pisze, że „prawdziwa pilność wynika z determinacji, by wygrać, a nie ze strachu przed porażką”.
W praktyce oznacza to, że pracownicy nie działają dlatego, że „muszą”, ale dlatego, że rozumieją sens działania.
W książce „Lodowa Góra” pingwiny odkrywają, że ich góra lodowa topnieje. Problem nie polega jednak na samym zagrożeniu, lecz na tym, że większość członków kolonii nie chce tego zauważyć. To metafora organizacji, w których wszyscy widzą problem, ale niewielu podejmuje realne działania.
2. Złudna mobilizacja – kiedy firma tylko udaje działanie
Najczęstszym błędem organizacji jest mylenie aktywności z efektywnością.
Złudna mobilizacja objawia się przez:
▪ niekończące się spotkania,
▪ nadmiar raportów i analiz,
▪ ciągłe „gaszenie pożarów”,
▪ presję czasu bez jasnego celu,
▪ pozorną szybkość decyzji,
▪ komunikaty typu „musimy działać szybciej”, bez wskazania kierunku.
Z zewnątrz wygląda to jak zaangażowanie, ale w rzeczywistości prowadzi do zmęczenia i frustracji.
Kotter nazywa to „fałszywą pilnością” – stanem, w którym organizacja jest zajęta, ale nie posuwa się do przodu. Pracownicy są wtedy napędzani lękiem, presją i niepewnością, a nie poczuciem sensu.
Gallup wskazuje, że tylko 47% pracowników deklaruje, że jasno wie, czego się od nich oczekuje, a jedynie 28% uważa, że ich opinia ma znaczenie. To pokazuje, że problemem nie jest brak aktywności, ale brak kierunku.
Złudna mobilizacja jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ przez pewien czas daje wrażenie skuteczności.
Dopiero później pojawiają się jej skutki:
▪ wypalenie zawodowe,
▪ rotacja pracowników,
▪ spadek jakości,
▪ opór wobec zmian,
▪ cynizm organizacyjny.
3. Dlaczego tak trudno zmobilizować ludzi do działania?
Jednym z najważniejszych pytań lidera nie jest: „Jak przyspieszyć ludzi?”, lecz: „Dlaczego ludzie nie chcą się angażować?”
3.1 Ludzie nie widzą sensu
Najsilniejszym źródłem demobilizacji jest brak znaczenia pracy.
Jeśli pracownik nie rozumie, po co coś robi, traktuje zadania jako narzucony obowiązek. Wtedy naturalnie pojawia się minimum wysiłku.
Gallup podaje, że tylko 32% pracowników czuje silną więź z misją organizacji.
Bez sensu nie ma trwałej mobilizacji.
3.2 Ludzie boją się zmiany
Zmiana oznacza ryzyko: utraty pozycji, kompetencji, bezpieczeństwa lub wpływu.
W „Lodowej Górze” część pingwinów nie chce przyjąć faktów właśnie dlatego, że zmiana oznacza opuszczenie znanego świata.
W firmach wygląda to podobnie:
▪ „zawsze robiliśmy to inaczej”,
▪ „to się nie uda”,
▪ „poczekajmy jeszcze”.
Opór wobec zmiany rzadko wynika ze złej woli. Najczęściej wynika z niepewności.
3.3 Liderzy sami nie są przekonani
Nie da się mobilizować innych bez własnego zaangażowania.
Gallup pokazuje, że zaangażowanie menedżerów spadło z 31% do 22%, a menedżerowie odpowiadają za około 70% różnic w poziomie zaangażowania zespołów.
Jeśli lider sam działa z rezygnacją, niepewnością lub cynizmem, zespół natychmiast to odczuwa. Mobilizacja zaczyna się od lidera.
4. Wyzwania dla osób, które naprawdę chcą działać
W każdej organizacji są osoby, które chcą coś zmienić. Problem polega na tym, że często trafiają na system, który nie wspiera działania.
Najczęstsze wyzwania to:
▪ samotność inicjatora
Osoby aktywne często słyszą:
- „po co to ruszać?”
- „nie wychylaj się”
- „i tak nic się nie zmieni”.
To prowadzi do frustracji i rezygnacji.
▪ zmęczenie organizacyjne
Jeśli firma wielokrotnie ogłaszała zmiany, które kończyły się brakiem efektów, pracownicy przestają wierzyć. Powstaje tzw. zmęczenie zmianą.
▪ brak szybkich sukcesów
Ludzie potrzebują dowodów, że wysiłek ma sens.
Kotter podkreśla znaczenie „krótkoterminowych zwycięstw”, które budują wiarę w proces zmiany.
▪ kultura unikania odpowiedzialności
Tam, gdzie bardziej opłaca się nie popełniać błędów niż próbować nowych rozwiązań, mobilizacja naturalnie gaśnie.
5. Budowa kultury organizacyjnej opartej na ciągłym podtrzymywaniu mobilizacji
Największym błędem firm jest traktowanie mobilizacji jako jednorazowej akcji. Prawdziwa mobilizacja musi stać się elementem kultury organizacyjnej.
5.1 Kultura jasnego celu
Ludzie angażują się tam, gdzie wiedzą:
▪ dokąd zmierzamy,
▪ dlaczego to ważne,
▪ jaka jest ich rola.
Nie wystarczy hasło strategiczne na stronie internetowej. Cel musi być obecny w codziennych decyzjach. Pracownik powinien umieć odpowiedzieć: „Dlaczego moja praca ma znaczenie?”
5.2 Kultura rozmowy zamiast komunikatów
Mobilizacja nie powstaje przez e-mail od zarządu. Powstaje w rozmowie.
Liderzy muszą regularnie pytać:
▪ co działa?
▪ co blokuje?
▪ czego potrzebujesz?
▪ co możemy poprawić?
Brak dialogu szybko zamienia zaangażowanie w obojętność.
5.3 Kultura małych zwycięstw
Duże zmiany potrzebują małych sukcesów. Widoczny postęp buduje energię bardziej niż motywacyjne hasła.
Gallup pokazuje, że zespoły wysoko zaangażowane osiągają 23% wyższą rentowność i 18% wyższą produktywność sprzedażową.
To nie jest efekt jednego wielkiego programu, ale konsekwentnej pracy nad codziennymi zachowaniami.
5.4 Kultura odpowiedzialności, nie kontroli
Mobilizacja nie rośnie pod nadmiarem kontroli. Rośnie tam, gdzie ludzie mają wpływ. Pracownik powinien mieć przestrzeń do decyzji, inicjatywy i eksperymentowania.
Tam, gdzie każda decyzja wymaga pięciu zgód, energia znika.
5.5 Kultura liderów wspierających rozwój
Tylko 31% pracowników deklaruje, że ktoś w pracy wspiera ich rozwój. To jeden z najmocniejszych sygnałów ostrzegawczych. Lider nie powinien być tylko kontrolerem wyników, ale osobą, która rozwija ludzi. Bez tego mobilizacja staje się krótkotrwała.
6. Wskazówki dla liderów
1. Nie buduj pilności przez strach
Strach daje szybki efekt, ale niszczy zaufanie. Buduj pilność przez sens, nie przez presję.
2. Pokazuj rzeczywistość, nie narrację
Ludzie muszą zobaczyć realny problem. Dane, fakty i konkret są skuteczniejsze niż hasła motywacyjne.
3. Zadbaj o własne zaangażowanie
Zespół obserwuje lidera bardziej niż go słucha. Jeśli lider jest wypalony, organizacja szybko to powiela.
4. Doceniaj postęp, nie tylko wynik końcowy
Ludzie potrzebują poczucia, że ich wysiłek ma znaczenie już teraz. Brak uznania zabija energię szybciej niż trudne cele.
5. Buduj koalicję, nie samotne bohaterstwo
Zmiana nie może opierać się na jednej osobie. Kotter podkreśla znaczenie grupy liderów zmiany – ludzi, którzy wspólnie niosą energię transformacji.
Zakończenie
Mobilizacja nie polega na tym, by pracownicy byli bardziej zajęci. Polega na tym, by działali mądrzej, odważniej i z większym poczuciem sensu.
John Kotter pokazuje wyraźnie, że największym zagrożeniem dla organizacji nie jest brak pracy, ale złudzenie działania. Fałszywa pilność daje hałas. Prawdziwa mobilizacja daje zmianę.
Firmy przyszłości nie będą wygrywać dzięki większej kontroli, lecz dzięki zdolności budowania trwałego zaangażowania ludzi.
A to zaczyna się od prostego pytania: czy nasi pracownicy naprawdę chcą działać, czy tylko nauczyli się wyglądać na zajętych?
Literatura
1 . Kotter, J.P., Sens pośpiechu, Wydawnictwo Studio EMKA
2. Kotter, J.P., Rathgeber, H., Lodowa Góra, Wydawnictwo Znak.
3. Kotter, J.P., Leading Change, Harvard Business Review Press.
4. Gallup, State of the Global Workplace 2026.
5. Gallup, U.S. Employee Engagement Sinks to 10-Year Low, 2025
6. Gallup, How to Improve Employee Engagement in the Workplace.











